LEGO Batman: Legacy of The Dark Knight

To jest coś, o czym marzyłem, kiedy mowa o grach LEGO. Aczkolwiek mam pewne obawy, a do premiery jeszcze trochę czasu.

Nie ukryję, że ma miłość do Batmana wzięła się z czasów, kiedy to jako mały dzieciak odkryłem fenomenalny film z 1989 roku. Od tamtego czasu udało mi się mieć zestawy LEGO, komiksy, czy seriale oraz filmy na płytach. Dlatego nie zaskoczę was, że nowe Batman: Legacy of The Dark Knight jest dla niczym spełnienie marzeń.

Jednak jest coś, co już teraz nie daje mi spokoju!

Paweł z Trochę o grach ostatnio na swoim X’ie podzielił się informacją, co czeka nas w grze:

I wszystko byłoby w porządku, gdyby nie fakt, że mają tam też pojawić się trofea od Riddlera. Pewnie ma ich być ze sto, jak nie więcej. I rozumiem, że to pewna forma rozciągnięcia rozgrywki, ale uważam, że powinno ich być znacząco mniej niż złotych klocków w takim Lego Harry Potter

Mogę się również zgodzić z Pawłem, że chwilowo ta gra wygląda, jak misz-masz pomysłów na rozgrywkę oraz fabułę. I jasne, nie grałem jeszcze w tytuł, więc nie mnie oceniać, aczkolwiek będę miał ten tytuł na uwadze.

LEGO to zawsze świetny dodatek do tego, co już jest na rynku

LEGO
Photo by Xavi Cabrera on Unsplash

I mówię to jako fan serii Arkham i jednocześnie potencjalnych nowych zestawów do składania. A te ostatnio pojawiały się, kiedy Batmanem stał się Robert Pattinson. Mimo tego mam nadzieję, że będę się dobrze bawił, kiedy ta gra trafi na moją konsolę.

Więcej o grach z Gamescomu przeczytacie w moim tekście. A jeśli chcecie przeczytać więcej o samym Batmanie, to więcej powie wam Bartosz z Konsolowe.A uwierzcie, on na tym bohaterze zna się jak mało kto.


Hej! Jeśli trafiłeś tutaj, to cieszę się, że wpadłeś na Pixelową Kulturę. Jeśli wolisz teksty w krótszej formie, to jest jeszcze newsletter na Substacku.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *