Tak, grajmy w te cholerne gry i miejmy przyjemność, a nie wieczne wojny o to, kto ma rację.
Można napisać, że Odyseja to dowód, że Nolan lubi eksperymentować z opowieściami, ale też i jest dobry w tym, aby opowiadać inne historie przez swoją soczewkę.
Choć ten blog jest chwilowo pusty, w końcu coś wpadło do głowy i jest to pytanie: Kiedy graliście z przyjemnością?
Dlaczego czasem warto kasować pewne rzeczy i mieć pustą kartę?