Kiedy graliście z przyjemnością?

Choć ten blog jest chwilowo pusty, w końcu coś wpadło do głowy i jest to pytanie: Kiedy graliście z przyjemnością?

Bo ja naprawdę nie pamiętam i to nie jest tak, że nie mam w co, bo cyfrowe biblioteki (i szafka z płytami) pęka trochę w szwach. Gdzieś uciekła mi ta przyjemność z gier i odkrywania wirtualnych światów. Kiedyś napisałbym, że to wypalenie, a dziś chyba byłoby to, w jaki sposób dyskutujemy o popkulturze.

Inny internet? No nie do końca

Dziś prościej o wojnę na poglądy niż faktyczną zajawkę pod postem promującą nową grę, film, czy serial. Internet i to w jaki sposób w nim debatujemy również, co czasem smuci i przeraża. Znaleźć dziś podobnych sobie to coś trudnego, szczególnie, gdy nie wie się, gdzie podziało się zainteresowanie i cieszenie z popkultury.

Może jestem już stary (w końcu 30 poziom odblokowany), ale może trzeba znaleźć sposób na poszerzenie zainteresowań, większe analizy i pisanie tego, co jest ważne, nawet jeśli na tym blogu miałbym znaleźć w końcu swoją właściwą wersję głosu, lecz na tematy, które coraz bardziej męczą, a przez to motywują do odkrywania tego, jak popkultura jest ciekawa.

Pierwszy tekst, który napisałem tutaj od dłuższego czasu, nie jest tym, czym chciałem, ale wiem, że tego potrzebowałem i już nie mogę się doczekać, kiedy wrócę z następnym.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *