Ostatnio napisałem tekst, który podesłałem znajomej. I nie spodziewałem się, że powstanie z tego ten krótki artykuł o byciu offline.
Napisała, że ostatnio jest coraz częściej poza siecią. I to dało mi do myślenia.
Bo przecież dziś offline to abstrakcja!
Jak powiedział kiedyś Maciek Budzich w dokumencie Blogersi, dziś są ludzie, którzy nie znają świata bez internetu. I koncept gdzie nie są oni wiecznie podpięci do sieci, brzmi jak coś niezwykle szalonego, wręcz abstrakcyjnego. A szkoda, bo to właśnie w tym świecie poza ekranem, odkryjemy, co tak naprawdę bywa dla nas najcenniejsze.

Kiedy ostatni raz zrobiłeś tak, że przez cały dzień nie wchodziłeś do internetu. Nie sprawdzałeś Netflixa, HBO, czy innej usługi streamingowej i po prostu pozwoliłeś sobie na chwilę nudy?
Kiedy nie sprawdzamy wiecznie tego, co dzieje się na Facebooku, Instagramie, czy po prostu chatach ze znajomymi – odzyskujemy masę czasu. Czasem bywa, że i nawet dziesiątki godzin w skali miesiąca. A te można zawsze przeznaczyć na coś, co faktycznie sprawi, że wiele w naszym życiu zostanie poprawione.
Sam ostatnio miałem okazję spędzić trochę czasu w miejscu, gdzie internetu uświadczyłem w jednym konrekvtnym miejscu. I wiecie co? Świetnie było zostawić telefon i iść zrobić coś bez tego wibratora w kieszeni. Czujesz wtedy jakąś taką dziwną, lecz bardzo pożądaną wolność.
Wszystko to, co było ważne zostało ogarnięte przed wyjazdem, bliscy poinformowani, a ludzie, którzy chcieli czegoś ode mnie – też wiedzieli kiedy wracam i co można robić po moim powrocie. Świat poszedł do przodu mimo tego, że na kliknąłem pauzę i co dziwne, nie miałem żadnego szczególnego pożaru do gaszenia po powrocie.
I ten wyjazd uświadomił mi też jedno. Social media są spoko, lecz czasem warto nie mieć do nich dostępu. Nawet na własnych zasadach. To jak, próbujecie?
Hej, fajnie, że tu jesteś. Miło mi, że czytasz ten tekst. Taka przypominajka, że możesz też czytać inne moje teksty w formie newslettera. Obiecuję, nie rozsyłam go tak dużo, bo tylko 1-2 w ciągu tygodnia. Czasem i nawet mniej, ale fajnie mi będzie, jeśli się zapiszesz.