Internet dziś to bardzo dziki zachód!

Internet mial być wynalazkiem zbliżającym ludzi, a stał się płonącym śmietnikiem.

I tak, sztuczna inteligencja jest cześcią problemu. Jednak składową też są ludzie, którzy to w nim urzędują. I choć czasem też wrzucę coś, co może być uznane za dziwne. Dlaczego? Ze smutkiem patrzę na to, że to, co było kiedyś w nim świetne, dziś jest tylko wspomnieniem. I to takim, gdzie idealnie wpiszemy je w abstrakcję.

Internet
Zdjęcie dodane przez Cottonbro studio

Krzysztof Kołacz w swoim ostatnim wpisie na Substacku napisał bardzo ciekawy tekst Wiele Internetów, po lekturze przychodzi mi do głowy fakt, że bycie w bańce nie powinno nigdy być dobrym rozwiązaniem. Nawet jeśli dziś dużo treści w sieci to po prostu syf, z którego niewiele da się wyciągnąć.

Jednak nie pomaga w tym temat, że dziś wiele platform i ich algorytmy to powód dlaczego social media to miejsce, gdzie nie chce się siedzieć. Pokazują nam to, czego nie chcemy albo coś totalnie oderwanego od naszych faktycznych zainteresowań.

Internet w małych dawkach to rozwiązanie?

Im więcej przyglądam się temu, jak wpływa na nas internet i jak zmienia on postrzeganie problemów i społeczeństw, zastanawia mnie, czy kiedyś coś wróci do tej normy sprzed dekad? Raczej nie, ale zawsze można próbować poprzez dawkowanie. Nie jest to idealne rozwiązanie, a jedynie punkt wyjściowy. Przynajmniej na początek.

Myślę, że i też zmiana tego, co w nim tworzymy oraz konsumujemy może przekładać się na to, że autentyczny content będzie lepszy. Szczególnie od tego, co tworzy AI. Oczywiście na ten moment wiele z tego, co tworzą LLMy, da się rozpoznać.

Twórz, ćwicz i nie polegaj tylko na technologii

Ile razy zastanawialiście się, co jest dla was, a czego chcielibyście spróbować? Nawet jeśli to nie przyniesie wam takiego zysku, jakiego byście chcieli? Pewnie w ostatnim roku tak było i to nie raz. 

Dlatego proponuję, byście spróbowali od tego, co sam właśnie robię — piszę. Nawet jeśli teraz przeczytało to kilka osób, to właśnie moje ćwiczenie jest za mną.

Jeśli miałbym dziś zostawić was z czymś, to niech to będzie to, że ćwiczenie, które nie przyniesie od razu wam zwycięstwa, jest pierwszym małym krokiem pozwalającym na to, by wykonywać te małe, lecz kluczowe kroki do realizacji celów. I im więcej będziecie próbować (szczególnie dziś) analogowo czytać, notować i potem destylować, tym może wyjdzie nam to na dobre. Zwłaszcza w czasie sztucznej (niemądrej) inteligencji. Bo tak, trzeba ją poprawiać, ale zanim będziemy pracować na tym, by była lepsza, my musimy być od niej mądrzejsi.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *