Nie jesteś winien grom swojego wolnego czasu

Twoja biblioteka to backlog gier, czyli trochę lista długów do spłacenia.

backlog gier
Resident Evil Requiem / Capcom

Nikt nie przyjdzie do Twojego domu i nie zabierze Ci konsoli tylko dlatego, że znudziłeś się w połowie trzeciego aktu. Gry przestały być przygodą, a stały się ciężarem, który dobrowolnie kładziesz sobie na barkach pod pretekstem „wyciskania wartości z zakupu”. Steam nie jest biblioteką. To lśniące, cyfrowe cmentarzysko.

Zmiany w Xboksie i motłoch z pochodniami na bagnie

Ostatnio oglądanie „giereczkowa” przypomina wizytę w knajpie, w której każdy gość jest surowym krytykiem kulinarnym, mimo że połowa z nich nie odróżnia soli od cukru. Jemy danie, którego składników nie rozumiemy, ale kucharza najchętniej wysłalibyśmy pod gilotynę. Nagły wysyp ekspertów od miliardowych biznesów sprawił, że granica między opinią a absurdem przestała istnieć.